poniedziałek, 17 maja 2010

Naukowcy opracowali system, który umożliwia sprawne usunięcie azbestu. 

Badacze szacują, że na Lubelszczyźnie azbestu w różnej postaci (wykorzystywanego do pokrycia dachów czy ocieplania budynków) jest ok. 600-800 tys. ton. Tak wynika z ostatnich obliczeń. Więcej znajduje się tylko w województwie mazowieckim. Ale statystycznie na jednego mieszkańca w naszym regionie wypada tego materiału najwięcej. Unijne prawo mówi, że azbest ma być w Polsce całkowicie usunięty do 2032 r.

- Nadmiar czasu jest bardzo iluzoryczny - mówi dr inż. Krzysztof Czarnocki z Politechniki Lubelskiej. - Bo w ostatnich dziesięciu latach usunęliśmy go w sumie 5-6 proc. Więc gdyby utrzymać takie tempo, cały groźny materiał zostałby wywieziony na składowiska w ciągu jakichś stu lat.
Właśnie dlatego naukowcy z Politechniki Lubelskiej, Uniwersytetu Przyrodniczego, KUL-u oraz Politechniki Wrocławskiej, Politechniki Śląskiej i Instytutu Chemii Nieorganicznej z Gliwic opracowali system, który ma pozwolić na szybkie usunięcie groźnego materiału z Lubelszczyzny. O pieniądze na jego realizację badacze pod koniec lutego zwrócili się do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Chodzi o 4,3 mln zł. W najbliższym czasie ma się wyjaśnić, czy resort będzie finansował przedsięwzięcie. Projekt - upraszczając - przewiduje najpierw precyzyjne określenie miejsc, gdzie znajduje się azbest (zrobią to studenci czy samorządowcy), organizację skoordynowanego w czasie usuwania azbestu i jego transport do składowisk. Naukowcy proponują, by azbest umieszczać w opuszczonych kopalnianych wyrobiskach, które potem byłyby monitorowane.

- To naturalne składowisko dla minerału, jakim jest eternit - podkreśla Czarnocki.

Oczywistym kandydatem jest Kopalnia Węgla Kamiennego "Bogdanka". Już pod koniec roku pisaliśmy, że zakład jest otwarty na tego typu działalność. Inżynierowie "Bogdanki" opracowali unikalną koncepcję umieszczania i składowania materiału zawierającego rakotwórcze włókna pod ziemią.

W swoich nieużywanych już wyrobiskach kopalnia może zmagazynować aż 8 mln ton azbestu (rocznie kopalnia może przyjąć maksymalnie pół miliona tego materiału). Jednak problemem były i wciąż są pieniądze. Bo zmagazynowanie jednej tony azbestu kosztuje ok. 60 zł (tyle trzeba zapłacić samorządowi za składowanie tego materiału niezależnie od miejsca). Kopalnia zapowiadała, że będzie się starała o zniesienie tej opłaty. Ale jak informuje Tomasz Zięba, rzecznik prasowy zakładu na razie nic w tej sprawie się nie zmieniło. Zmianie musiałyby chociażby ulec prawo geologiczne i górnicze, które dopuszczałyby składowanie azbestu pod ziemią.

O programie usuwania azbestu naukowcy rozmawiać będą w środę podczas konferencji organizowanej przez Instytut Medycyny Wsi. Udział wezmą pracownicy IMW, PL, KUL i UP.

źródło : lublin.gazeta.pl

poniedziałek, 10 maja 2010

Azbest w lesie pod Bydgoszczem.

Sytuacje, gdy azbest, a najcześceij eternit wala się po lasach jak widać nie mają końca. Teraz w okolicach Bydgoszcza leżą płyty eternitowe, do których nikt nie chce się przyznać.
Zapraszam do czytania :

 Od kilku miesięcy w lesie pod Bydgoszczą leży eternit - pozostałość po rozbiórce budynku. Nikt nie chce się do nich przyznać. Mieszkańcy są zaniepokojeni 

Eternit szpeci skraj lasu; leży tuż obok drogi prowadzącej z Białych Błot do Kruszyna Krajeńskiego. To pozostałości po rozbiórce budynków przeprowadzanej w ubiegłym roku podczas przygotowań do budowania obwodnicy.

- Za ten bałagan odpowiedzialna jest pewnie firma, która zajmuje się budową drogi - mówi czytelnik "Gazety", który w tej sprawie zadzwonił do naszej redakcji. - Część posprzątali, a płyty z azbestem zostały. Ktoś powinien się tym zająć, bo może na tym ucierpieć nasze zdrowie.
  

Więcej tutaj

piątek, 7 maja 2010

Usuwanie azbestu w Opolu

Opole postanowiło poważnie zająć się zagrożeniem azbestowym na swoim terenie.
W związku ze sporą ilością azbestu, który znajduję się w Opolu, ratusz miejski zdecydował się na przygotowanie palnu usunięcia azbestu z granic miasta.
Podstawowym narzędziem przy planowaniu usuwania jest stworzenie "azbestowej mapy miasta", na której będą zaznaczone budynki, w których znajduję się azbest, a szczególnie oznaczone będą te, w których azbest powinien być jak najszybciej usunięty.
W celu przygotowania takiej mapy po Opolu będą chodzić pracownicy firmy, która podejmie się zadania i będą sprawdzać w mieszkaniach i innych budynkach, czy znajduje się w nich azbest.