wtorek, 4 stycznia 2011

Azbest zalega na dzikim wysypisku

W Nowej Wsi Królewskiej (woj. opolskie) mnożą się wysypiska śmieci. Na jednym z nich mieszkańcy znaleźli płyty z niebezpiecznego materiału.


Śmieci leżą przy ścieżka dochodzące do ul. Marka z Imielnicy.

- Wygląda to tak, jakby ktoś robił remont domu albo mieszkania i wywiózł tu wszystkie niepotrzebne rzeczy - mówi Krzysztof Laksy mieszkaniec Alei Przyjaźni i członek rady Nowej Wsi Królewskiej.
Wśród śmieci można znaleźć worki z betonem, wersalkę, wiadra ubrudzone cementem, worki pełne butelek i ... azbestową blachę.

- Wysypisko wypatrzyłem podczas przejażdżki rowerem. Często jeżdżę wokół dzielnicy, dlatego znam tu każdy kąt - mówi Krzysztof Laksy. - Hałda odpadów stale rośnie. Trzeba ja usunąć, bo ludzie będą tu przywozić kolejne śmieci. Liczyłem, że straż miejska jakoś się tu pojawi. Niestety chyba jeżdżą tam gdzie nie trzeba - dodaje.

Mieszkańcy sami próbowali ustalić, do kogo azbest może należeć.
- Sprawdzaliśmy dachy w okolicy. Chcieliśmy się dowiedzieć kto ostatnio wymieniał dachy. Niestety to nikt z okolicy - mówi Krzysztof Laksy. - Dziwi nas bardzo, że ludzie robią takie rzeczy zwłaszcza, że jeszcze niedawno były Dni Otwartego Wysypiska, gdzie można było za darmo oddać odpady - dodaje.

Drugie dzikie wysypisko znajduje się przy ul. Walecki.
Grzegorz Bukowski, komendant straży miejskiej zapowiada, że na miejsce już dziś zostanie wysłany patrol ekologiczny.

- Strażnicy postarają się ustalić do kogo należą śmieci w tym azbest. Jeśli nie uda się tego zrobić to sprawę przekażemy do Wydziału Ochrony Środowiska urzędu miasta - mówi komendant.
Przypomnijmy: za śmiecenie grozi kara od 20 do 500 zł.

- Właśnie dlatego ludzie robią takie rzeczy, bo kary są zbyt małe - komentują mieszkańcy Nowej Wsi Królewskiej.



źródło : mmopole.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz